Moje 15 urodziny!

Wczoraj odbyła się moja impreza urodzinowa! Byli goście, jedzenie, tort, świeczki, balony no i oczywiście prezenty! Nie mogło na niej zabraknąć mojej rodziny, znajomych z wakacji czy Pani Ali! Opowiem wam o torcie i prezentach bo to chyba najważniejsze i najfajniejsze. Zatem przejdźmy do tortu. Ciocia powiedziała mi, że w Galerii Ursynów (Natolin) w sklepie zoologicznym można zamówić psi tort. Nie pomyliła się z katalogu firmy Lola Pets Classic można wybrać tort na odpowiednią okazję.  Smaki jakie są dostępne to: sezamowo-jogurtowy, mięsno-warzywny, orzechowo-czekoladowy, jabłkowy oraz owoce lasu. Nie mam pojęcia co oni tam dodają, a jest to dość zastanawiające bo z tego co wiem psy nie mogą jeść czekolady. W każdym razie ja zdecydowałem się na mięsno-warzywny, ha i nawet dostałem drugi gratis. Tort to właściwie duże ciastko w kształcie kości, więc trudno było zamontować na nim świeczki. Ostatecznie zostały wbite w piętkę chleba pomiędzy dwoma tortami. Dookoła rozsypaliśmy chrupki, aby całość jako tako się trzymała została utwardzona żelatyną.

IMG_1501

 

IMG_1508

 

IMG_1569

 

IMG_9258

 

Dmuchanie świeczek, Ha sam dałem radę – no ok mamusia mi pomagała. A ile radochy było przy konsumpcji!

IMG_9310

 

IMG_9318

 

IMG_9369

 

IMG_9375

 

IMG_9378

 

IMG_9383

 

Całą imprezę byłem rozchwytywany!

IMG_9278

 

IMG_9302

 

IMG_9341

 

Jeśli chodzi o prezenty to dostałem ich bardzo dużo! Przebranie Mikołaja, kombinezon, obroże z motywem playboya, kalendarz, miseczkę, jedzenie, smakołyki, zabawki i …. wózek dla psa.

IMG_9365

 

IMG_9360

 

Tak, Mamusia kupiła mi wózek dla psa! To jest specjalnie dla psa robiony wózek, a w katalogu firmy są jeszcze inne dziwniejsze rzeczy ale to opowieść na osobny wpis, jak tylko przetestuje wózek napiszę wam o nim i jego funkcjach.

IMG_0039

 

P.S. Widać, że to egzotyczne zwierze spragnione ciepła – dosłownie!

IMG_9298

 








Komentarze do “Moje 15 urodziny!

    • Gdzie będę jeździł tego jeszcze nie wiem :D Ale nie lubię chodzić na dłuższe spacery, szybko mi się łapki męczą i nie wyrabiam za moimi współtowarzyszami :) Poza tym mamusia wspominała coś o galerii handlowej :P

  1. Karola dnia

    Pierwszy raz zaglądam tutaj i uśmiech mi się na twarzy maluje, bo sama jestem zakochana w moim Maltańczyku. Muszę przyznać, że są z Bufim bardzo podobni :) Nasz zmienił nam cały tryb życia. Przeraził mnie jednak opis Bufiego. Po pierwsze, że ktoś Go oddał po 14 latach (ale może był śmiertelnie chory, więc nie oceniam), ale jak ci właściciele mogli nie leczyć chorych ząbków i serca? I jak mogli przyjaciela i członka rodziny oddać w „dobre ręce”. Skoro już musieli, to czemu nie znaleźli Mu najwspanialszego właściciela na ziemi? Nie rozumiem tego i jest we mnie tyle złości, że nie zasnę. Gdyby mojemu Maluszkowi ktoś zrobił taką krzywdę, to wolę nie myśleć, co byśmy z nim zrobili! W każdym razie STO LAT dla Lorda i oby już zawsze był taki szczęśliwy!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current day month ye@r *

dokomentarzy